Za obniżenie emerytur UB-ecy będą kontratakować kwitami. “Kolega ma kartotekę gejów”

Jak pisze jeden z komentatorów :

Tn wczoraj (16:11)

Czas przerwać milczenie… Funkcjonariusze odchodząc ze służby zobowiązali sie do zachowania tajemnicy w związku ze służba. Byli lojalni wobec państwa, czego nie można powiedzieć o państwie. Nie tylko obniżono im emerytury i renty, to jeszcze przy każdej okazji wyzywani sa od oprawców, zdrajców itp. Ubeków. I to słyszą również od rządzących, którzy na zapotrzebowanie polityczne kłamali o wysokości ich emerytur i rent. Polacy sa zawistnym narodem i kłamstwa rządzących trafiły na podatny grunt. Funkcjonariusze powinni przestać milczeć. Umowa przez państwo została zerwana….

– Już wkrótce społeczeństwo dowie się wiele nowego o władzy. Trwa wielka mobilizacja wśród kolegów. Nie będziemy już tylko manifestować i publikować listy otwarte. Po prostu skompromitujemy tę bandę mściwych oszołomów – zapowiada pan Jerzy, były pracownik służby bezpieczeństwa i policji.
Teczki znalezione w domu gen. Kiszczaka. Podobne akta mogą być ujawnione za zmniejszenie emerytur funkcjonariuszom. (PAP, Fot: Michał Walczak)

Ustawa deubekizacyjna spowodowała już 12 zgonów byłych funkcjonariuszy służb PRL. To udokumentowane przez Federację Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP przypadki samobójstw, zawałów serca i udarów, które nastąpiły po otrzymaniu decyzji MSWiA o obniżeniu świadczenia emerytalnego. Byli szefowie służb specjalnych publikują listy otwarte. Domagają się od posłów cofnięcia przepisów zmniejszających z dniem 1 października emerytury tysiącom byłych pracowników byłych służb PRL.

Jest mobilizacja!

– Nie wierzę, że społeczeństwo będzie płakało po jakichś ubekach. Jest wielka mobilizacja wśród kolegów, by zacząć walczyć bardziej twardymi metodami. Odchodząc ze służby, wielu zabrało sobie jakieś teczki, materiały jako polisę ubezpieczeniową i do użycia w ostateczności. Jeśli nas zmuszą, to po prostu skompromitujemy tę bandę mściwych oszołomów, jaka jest u władzy – mówi dalej oficer SB i Policji.
Pan Jerzy przedstawia się tak: 8 lat pracował w Służbie Bezpieczeństwa, głównie w komórce paszportowej, a później wydziale techniki operacyjnej. Przyznaje, że jedyną kontrowersyjną operacją jakiej dokonał, było rozmieszczenie ukrytych mikrofonów w szkole dla księży. Po pozytywnej weryfikacji 15 lat pracował uczciwie w policyjnej dochodzeniówce. Służba kosztowała go jeden zawał i leczoną dziś leczy nerwicę. Oburza się, gdy nazywa się go teraz “oprawcą z komunistycznych służb”.

Z emerytury w wysokości 3500 złotych netto miesięcznie żyje całkiem dobrze. Wylicza: mieszkanie, 3-letni samochód, działka z domkiem rekreacyjnym z lat 70. Przez lata przepracowane w SB miałby stracić 2000 zł miesięcznie i będzie biedował. – Mam znajomych, którzy po otrzymaniu decyzji zmniejszającej emeryturę wcale nie odwoływali się do sądu. Dzwonią do swoich dawnych “tewulców” (TW- tajny współpracownik), odtwarzają kontakty i planują zemstę przez publikację kompromitujących materiałów czy ujawnienie niewygodnych faktów – opowiada Jerzy.

Czytaj dalej…

Źródło :https://wiadomosci.wp.pl/za-obnizenie-emerytur-ub-ecy-beda-kontratakowac-kwitami-kolega-ma-kartoteke-gejow-6158234143197313a