Cały materiał dowodowy ws. śmierci Igora Stachowiaka prokuratura miała tuż po zdarzeniu. Jak poinformował nas Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji, Biuro Spraw Wewnętrznych niemal od razu przekazało prokuraturze m.in. nagrania z monitoringu i paralizator.

Do śmierci Igora Stachowiaka we wrocławskim komisariacie doszło 15 maja zeszłego roku. Swoje działania rozpoczęło wtedy Biuro Spraw Wewnętrznych – czyli tzw. „policja w policji”, która zajmuje się sprawami przestępstw popełnianych przez policjantów. Swoje dochodzenie prowadziła tylko przez chwilę, bo potem sprawę w całości przejęła prokuratura.

Mariusz Ciarka relacjonuje nam, że już w pierwszych dniach po śmierci Igora Stachowiaka funkcjonariusze BSW zebrali wszystkie najważniejsze dowody w tej sprawie.

– Zrobili oględziny, zabezpieczyli wszystkie urządzenia, rejestrator monitoringu, paralizator, całą dokumentację i od razu przekazali to do prokuratury – tłumaczy Ciarka. – Od tego momentu było to już tylko i wyłącznie prokuratorskie śledztwo, a nam nie zlecano żadnych dodatkowych czynności – dodaje.

Czytaj dalej …

źródło: http://www.nszzpwlkp.pl/policja,5007,sprawa_smierci_igora_stachowiaka__dlaczego_prokuratura_zawiodla_.htm