Nie straszyć społeczeństwa Policjantem!

Prezydium Zarządu Głównego NSZZ Policjantów odpowiadając na liczne wnioski i postulaty środowiska policyjnego, zbulwersowanego nasilającymi się atakami na wizerunek Policji i Policjantów, postanowiło podjąć szeroko zakrojone działania zmierzające do odwrócenia obserwowanego w mediach trendu do szkalowania Policjantów.

– Rosnąca liczba przypadków czynnej napaści na funkcjonariuszy oraz innych form agresji, w tym wszelkiego rodzaju pomówień kierowanych przeciwko policjantom podejmującym interwencje wyraźnie wskazują na to, że policjanci realizując swoje podstawowe zadania zmagać się muszą z coraz większą liczbą zagrożeń – czytamy w stanowisku Prezydium.

NSZZ Policjantów nie po raz pierwszy występuje z wnioskiem o zbadanie tego zjawiska oraz o przygotowanie i przeprowadzenie kampanii poprawiającej społeczny wizerunek policjanta. Celowi temu służyły także inne wnioski, wśród których na największą uwagę zasługuje wniosek o dokonanie zmian systemu kształcenia i doskonalenia zawodowego, poprzez dostosowanie tych przedsięwzięć do aktualnych potrzeb służby.

Prezydium Zarządu Głównego NSZZ Policjantów wyraziło zadowolenie, że kierownictwo resortu oraz Policji podzieliło opinie Związku w tym zakresie i podjęło wspólne prace nad przygotowaniem programu reformy szkolnictwa policyjnego. Zbadanie zjawiska agresji skierowanej przeciwko policjantom podejmującym interwencje mogłoby temu przedsięwzięciu tylko pomóc. Policja uzyskałaby w ten sposób informacje, w jakim stopniu do tego zjawiska przyczyniają się braki w wyszkoleniu. I nie chodzi tu tylko o opanowanie technik i taktyk interwencji, ale także o praktyczne wykorzystywanie zagadnień prawnych, w tym wiedzy z zakresu praw człowieka.

Prezydium ZG NSZZ Policjantów odniosło się także do ujawnienia mediom raportu podsumowującego „Badanie dotyczące problemu występowania w Policji agresji skierowanej przeciwko osobom spoza Policji, z którymi funkcjonariusz ma kontakt w związku z wykonywanie obowiązków służbowych”

Po zapoznaniu się z upublicznionymi fragmentami tego raportu, Prezydium Zarządu Głównego NSZZ Policjantów uważa, że wnioski płynące z przeprowadzonego badania nawet w najmniejszym stopniu nie odzwierciedlają rzeczywistości. Zapoznając się z fragmentami raportu nie sposób oprzeć się wrażeniu, że policjantów przedstawiono tam jako sadystów, którzy w większości podejmowanych interwencji przekraczają swoje uprawnienia, a środki przymusu bezpośredniego stosują nie z obowiązku, tylko z czystej przyjemności. W ocenie Prezydium Zarządu Głównego NSZZ Policjantów należy niezwłocznie powtórzyć te badania, by w sposób fachowy i obiektywny przekonać się, że ustalenia przeprowadzone przez spółkę „Synergion” są absolutnie nieprawdziwe – takiej treści wniosek został już skierowany do Ministra.

– W przeprowadzonych badaniach uderzający jest już sam fakt, że pojęcie użycia środków przymusu bezpośredniego w pytaniach ankietowych określono mianem „agresji”, a katalog Środków Przymusu Bezpośredniego (ŚPB) dla autorów badania jest „rodzajem agresji”. Samo zaś użycie siły fizycznej – „pobiciem”. W pytaniach ankietowych zamiast pytać policjantów o ich osobisty stosunek i ich własną ocenę sytuacji pojawiających się w służbie, ankieterzy zmuszają respondentów do wcielania się w role osób postronnych, czyli tego, jak postronna osoba może odbierać sytuację, w której policjant używa siły fizycznej i innych ŚPB, np. w stosunku do sprawcy kradzieży stawiającego czynny opór. Na pytanie: „Czy był pan kiedykolwiek uczestnikiem sytuacji, w której pojawiły się działania policjanta, mogące w oczach osób spoza policji być uznane za przejaw nieuzasadnionej agresji?”, każdy normalny policjant odpowie, że prawie każda interwencja z użyciem środków przymusu bezpośredniego (w ankiecie: „agresji” i „pobicia”) dla postronnej osoby może wydawać się nieuzasadnioną lub przesadzoną pod względem doboru środków.

Prezydium Zarządu Głównego wyjaśnia, że środki przymusu bezpośredniego muszą być adekwatne do zaistniałej sytuacji (zastosowane w przypadkach dopuszczonych przez prawo) i dobrane w taki sposób, żeby przynieść zamierzony rezultat, z myślą o wyrządzeniu jak najmniejszej szkody dla sprawcy interwencji – pokonać czynny opór, obezwładnić, doprowadzić do zatrzymania itd.

Dla postronnej osoby widok policjantów, którzy stosują takie środki jest widokiem z pewnością drastycznym. Postronny obywatel będący świadkiem sytuacji, w której np. dwaj policjanci obezwładniają mężczyznę, zakładają mu kajdanki i siłą wsadzają do radiowozu, będzie współczuł takiemu zatrzymanemu i uważał, że policjanci z czymś przesadzili. Ale czy oznacza to, policjanci w takich sytuacjach rzeczywiście przekraczają swoje uprawnienia?

Zarząd Główny NSZZ Policjantów nie ma wątpliwości, że policjanci działają zgodnie z prawem, a każdy przypadek przekroczenia prawa,  poddawany jest wnikliwej analizie zarówno przez przełożonych, jak i przez prokuraturę. Odsetek przypadków, w których prawomocnie potwierdzono przekroczenie uprawnień przez policjantów podejmujących interwencje jest na tyle znikomy, iż nie sposób zgodzić się z wnioskami zamieszczonymi w opublikowanym przez media raporcie. Badanie w tym zakresie należy zatem powtórzyć i poszerzyć je o aspekt agresji skierowanej przeciwko policjantom.