Na zarobki narzekają również policjanci. Miejmy nadzieję, ze nie trzeba będzie nigdy czytać takich nagłówków prasowych dotyczących właśnie funkcjonariuszy policji.  Na wysokość naszych zarobków nie mamy wpływu. Osoby mogące to zmienić chciałyby żebyśmy pracowali dla idei, a życie pisze rożne scenariusze. 

Ochroniarze narzekali na zarobki. Stworzyli gang i napadali na sklepy.

Cały materiał tutaj czytaj.

(…)

Wiadomo, że cała trójka znała się z pracy w agencji ochrony. Narzekali na marne zarobki i uznali, że mogą sobie dorobić dokonując napadów rabunkowych na sklepy. Teraz opisują okoliczności tych rozbojów. Zaprzeczają jednak, by przez pół roku od lutego do lipca 2017 r. tworzyli grupę przestępczą.

Z ustaleń wynika, że najpierw dokonywali rozpoznania, oglądali sklepy, sprawdzali czy są tam montowane kamery monitoringu. Potem „Joker” kradł tablice rejestracyjne, które montowali w samochodzie Jacka M. Podczas napadów mieli zamaskowane kominiarkami twarze, na rękach rękawiczki, wyłączali komórki, by nie dać się namierzyć. Wpadali do środka sklepu, rozpylali gaz i terroryzowali ekspedientki. Rabowali gotówkę, papierosy i alkohol. Podczas jednego z rozbojów sprzedawczyni zdarła Dominikowi S. kominiarkę z twarzy. Byli też widziani przed świadka i zostawili ślady obuwia na miejscu przestępstwa.

 /gazetakrakowska.pl