(…)

Według rzecznika wielkopolskiej policji Andrzeja Borowiaka, pismo nie jest niczym nadzwyczajnym. – Komendant przypomina o obowiązkach, które powinien znać każdy policjant. Policja jest formacją mundurową jak wojsko. Czy wyobraża pan sobie, że w wojsku szeregowy nie będzie salutował oficerowi? – mówi Andrzej Borowiak, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”. Takie tłumaczenia nie przekonują szeregowych policjantów. Są rozżaleni. Po pierwsze, bo „szacunek nie powinien być okazywany z urzędu”. Po drugie, bo za „swoją pracę dostają niewielkie pieniądze”.

Policjant nr 1. – Pracujemy świątek-piątek, w święta, w nocy. A zarabiamy grosze. I jeszcze mamy kłaniać się w pas przełożonym. Pan komendant zarabia ok. 8 tysięcy złotych i wydaje dyspozycje, a od czarnej roboty jesteśmy my, zwykli policjanci – mówi nam funkcjonariusz, który od kilku lat jest w służbie.

Policjant nr 2. – Zamiast nas dyscyplinować, powinni dać nam podwyżki. A wymagania mają wysokie. Żeby była jakość – musi być też kasa, inaczej się po prostu nie da… – dodaje drugi mundurowy, nasz informator.

Podwyżka 102 złote brutto

Policjanci o dużych podwyżkach mogą jedynie pomarzyć. W tym roku od 1 maja dodatkowe pieniądze otrzymali najmniej zarabiający i nowo przyjęci funkcjonariusze. W sumie 75 tys. osób. Podwyżka wyniosła odpowiednio: 202 zł brutto i 102 zł brutto. Dodatkowe pieniądze otrzymali też policjanci, którzy pełnią służbę w strukturach stołecznego garnizonu. Podwyższono im dodatek o 175,2 zł brutto. Na kolejną podwyżkę trzeba będzie poczekać do stycznia 2019 r. Funkcjonariusze mają wtedy dostać 309 zł brutto.

– Policjant powinien zarabiać więcej niż pani układająca masło na półkach w supermarkecie czy magazynier. Jak ma przeżyć policjant, który ma rodzinę na utrzymaniu, a dostaje ok. 2,5 tysiąca złotych? A przecież musimy być cały czas dyspozycyjni, pracujemy w święta i w długie weekendy, kiedy wszyscy odpoczywają. Wymaga się od nas odpowiedzialności, wysokich kwalifikacji i umiejętności. Równocześnie nie gwarantuje się nam solidnych pieniędzy – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Rafał Jankowski, przewodniczący NSZZ Policjantów.

I dodaje. – Tym samym, prestiż naszej służby spada. Do policji przychodzą osoby, którym nie powiodło się w życiu, albo nie mogą znaleźć pracy. A ze służby odchodzą dobrze wyszkoleni policjanci, z doświadczeniem, którzy wolą znaleźć lepiej płatny zawód aniżeli narażać życie za marne grosze – dodaje Jankowski.

(…)  Cały tekst.

https://wiadomosci.wp.pl/policjanci-zarabiaja-gorzej-niz-kasjerki-w-dyskontach-za-25-tysiaca-zlotych-nie-da-sie-wyzyc-6255642978748033a