Wszystko, co dobre szybko się kończy i tak właśnie jak z bicza strzelił minęły trzy tygodnie żeglugi po wodach południowo-wschodniego Bałtyku pod żaglami dzielnego jachtu s/y Bystrze. To już trzecia taka akcja żeglarska pod hasłem „Operacja Błękitny Żagiel”, organizowana przez Klub Żeglarski Policjantów „Wodnik” w tym roku we współpracy z Niezależnym Samorządnym Związkiem Zawodowym Policjantów woj. dolnośląskiego i Polskiej Sekcji International Police Association.

Jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia, zatem po udanym sezonie żeglarskim 2018 w głowach klubowiczów zaczęły rodzić się plany na kolejny sezon. W efekcie już z końcem grudnia podjęto działania zmierzające ku zorganizowaniu „Operacji Błękitny Żagiel 2019”. Na tapetę trafiła Ryga, jako cel żeglarskiej podróży a ponieważ postanowiliśmy zorganizować rejs dwuetapowy stolica Łotwy stała się dla jednych celem dla innych początkiem żeglarskiej przygody.

Jakkolwiek byśmy się tego wypierali, w każdym z nas drzemie dziecko, a z nim marzenia o odległych podróżach. I tak właśnie 1 czerwca 2019 roku, realizację dziecięcych marzeń rozpoczęła załoga pierwszego etapu pod komendą j. st. m. Bartka Wanota. Tych ośmiu dzielnych facetów ruszyło na północ by podczas kolejnych dni odwiedzić piękne zakamarki Morza Bałtyckiego. Tym sposobem podczas 11 dni, 132 godzin żeglugi, przebywając 550 mil morskich postawili stopy w litewskiej Kłajpedzie, w Ronehamn i Slite na wyspie Gotland, w Ventspils i Mersrags na Łotwie by 10 czerwca zacumować w urokliwej Rydze.

W tym samym czasie drogą lądową do Rygi dotarła załoga drugiego etapu, by podczas wspólnej żeglarskiej biesiady wymienić spostrzeżenia, posłuchać żeglarskich opowieści i śpiewać tradycyjne piosenki żeglarskie. Wieczór spędzony na pokładzie jachtu uświetnili Ryscy policjanci, dzięki których uprzejmości nazajutrz wspólnie zwiedzaliśmy miasto, muzeum morskie i komisariat, w którym zaprezentowano nam gromadzoną przez lata kolekcję policyjnych pamiątek. Spotkanie w Rydze zakończył wspólny obiad w przepięknym zajeździe, w którym serwowano lokalne przysmaki.

Przyszedł czas pożegnania, wspólne zdjęcia, życzenia stopy wody i tym podobnych… Załoga etapu drugiego została sama. Jeszcze tylko ostatnie szkolenia, przypomnienie najważniejszych wiadomości, prognozy pogody i nazajutrz kolejnych ośmiu śmiałków i śmiałkiń, czy raczej śmiałkiń i śmiałków pod komendą j. st. m. Wiktora Fedorczuka ruszyło w drogę powrotną do Polski. Mimo przeciwnych wiatrów, burzy, szkwałów, mgły i ćwiczeń okrętów wojennych N.A.T.O. w rejonie naszej żeglugi udało nam się oddać cumy w Parnau w Estonii, wzorem poprzedników odwiedziliśmy Ventspils, stanęliśmy na ziemi szwedzkiej, na Gotlandii w niewielkim porcie Farosund położonym w przesmyku między Gotlandią i wyspą Faro. Przeciwne wiatry i wspomniane ćwiczenia marynarki wojennej w kontekście upływającego czasu uniemożliwiły nam odwiedzenie Kłajpedy, za to mieliśmy przyjemność zjeść śniadanie w kultowej tawernie u Kapitana Morgana na Helu, skąd ruszyliśmy do portu macierzystego naszego jachtu – do Gdańska – Górki Zachodnie. Tym samym 22 czerwca 2019 r. po przepłynięciu 658 mil morskich, w ciągu 150 godzin żeglugi w rozmaitych warunkach pogodowych z mieszanymi uczuciami – radości z wspólnie spędzonego czasu i żalu, że to już koniec udaliśmy się w powrotną podróż do Wrocławia, do domu.

Jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia a w niespokojnych głowach kłębią się kolejne pomysły. Co przyniosą kolejne miesiące, co przyniesie kolejny sezon – zobaczymy.

Serdeczne podziękowania dla dzielnych załóg „Operacji Błękitny Żagiel 2019”, dla życzliwych działaczy-policjantów z Rygi, dla wspierających nas kolegów i koleżanek z IPA i Związków Zawodowych. Do zobaczenia pod żaglami, ahoooooj!

  1. st. m. Wiktor Fedorczuk