Śmigłowiec LPR przyleciał po mężczyznę poparzonego podczas pożaru mieszkania w bloku przy ul.Moniuszki w Polkowicach. W sobotę w nocy zapalił się materac, na którym spał 55-latek. Ewakuowali go policjanci, którzy pierwsi przyjechali na miejsce. Przyczynę pożaru ustali biegły z zakresu pożarnictwa.

Jak podaje portal miedziowe.pl ogień zauważono w sobotę (14.12) o godzinie trzeciej nad ranem. Policję zaalarmował sąsiad. – Policjanci, którzy przyjechali na miejsce,

zdecydowali o siłowym wejściu do mieszkania, ponieważ było podejrzenie, że zagrożone jest życie lokatorów – powiedział dyżurny KPP w Polkowicach.
Funkcjonariusze wynieśli mężczyznę z mieszkania i przekazali Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Śmigłowcem LPR przetransportowano go do szpitala w Poznaniu.
W pomieszczeniu spalił się materac. Przyczynę pożaru ustala biegły z zakresu pożarnictwa. Akcja trwała 1,5 godziny. Brało w niej udział 5 zastępów strażaków, którzy ugasili ogień i przewietrzyli mieszkanie.
W akcji brali udział nasi policjanci z SPPP w Legnicy, kolejny raz pokazali że zawsze można na nich liczyć. Narażając własne życie i zdrowie ratowali życie człowieka.