Problemy patroli w regionie przygranicznym. Polacy wciąż je odwołują

//Problemy patroli w regionie przygranicznym. Polacy wciąż je odwołują
Problemy patroli w regionie przygranicznym. Polacy wciąż je odwołują. Braki kadrowe
Wspólne polsko-niemieckie patrole policji cierpią na skutek niedoborów personalnych po polskiej stronie, wyjaśnia dziennik „Saechsische Zeitung”.

Saksońska gazeta zaznacza, że wspólne polsko-niemieckie patrole są znakiem firmowym policji w regionach przygranicznych. Praktykowane są m.in. wzdłuż granicy na Nysie, bo już przed kilkoma laty kierownictwo policji we Wrocławiu i Dreźnie podpisało odpowiednie umowy. Od tego czasu sporadycznie niemieccy i polscy funkcjonariusze jeżdżą radiowozami raz po jednej, raz po drugiej stronie granicy.

Gazeta opisuje, że w Weißwasser patrole takie pojawiają się często, w Żytawie czesko-polsko-niemieckie trójnarowowe patrole wyruszają w teren dwa razy w miesiącu. Inspektorat policji drogowej z siedzibą w Budziszynie kontroluje według ustalonego planu wspólnie z polskimi i czeskimi kolegami. Nie udaje się to tylko w Goerlitz. Między dowództwem policji w Goerlitz i Komendą Powiatową w Zgorzelcu co prawda zaplanowanych jest najwięcej wspólnych patroli, ale też niestety najwięcej jest odwoływanych – z reguły przez polską stronę.

Szef biura dyrekcji policji Goerlitz Andre, zapytany o powody takiego stanu rzeczy, sugeruje, że wynika to ze słabej obsady personalnej polskich posterunków.

Czytaj dalej : http://wiadomosci.onet.pl/swiat/problemy-patroli-w-regionie-przygranicznym-polacy-wciaz-je-odwoluja/xxcwwfm

X

Facebook NSZZ Policjantów

¤