Policjanci z lubelskiej drogówki sztucznie zawyżali statystyki? Sprawa w prokuraturze

Wszyscy pracujemy dla statystyki. Czy nasi szefowie zrozumieją wreszcie, że statystyka to zmora Policji. Z jednej strony jesteśmy rozliczni ze słupków i tabelek, a z drugiej strony minister bada poziom poczucia bezpieczeństwa społeczeństwa.  Dwie różne metody ocenne.  A może z tej pierwszej, która generuje dużo dodatkowej pracy, zaangażowania wielu policjantów do jej przygotowania zrezygnować i pozostać tylko w służbie społeczeństwa zamiast statystyki ?
Może to już …

Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące zawyżania statystyk przez policjantów z lubelskiej drogówki. Kontrolę w tej sprawie prowadziła wcześniej komenda wojewódzka. Wykazała ona „nieprawidłowości o charakterze systemowym”

Z nieoficjalnych informacji wynika, że śledztwo dotyczy sześciorga policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej w Lublinie. Niektórzy z nich mieli sztucznie „pompować” statystyki dotyczące kontroli trzeźwości kierowców. Z policyjnych dokumentów wynikało, że mundurowi potrafili sprawdzić nawet kilkudziesięciu kierowców w godzinę. Przekładało się to rzekomo na premie finansowe.

– Materiał dowodowy zgromadzony w ramach czynności nie potwierdza, aby wyłącznym, czy też głównym powodem nagradzania funkcjonariuszy miała być znacząca liczba badań stanu trzeźwości kierujących pojazdami – zapewnia nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik lubelskiej policji.

Zawiadomienie dotyczące mundurowych z lubelskiej drogówki złożył jeden z internautów. Kontrola przeprowadzona przez komendę wojewódzką potwierdziła część zarzutów.

– Czynności wyjaśniające wskazują na nieprawidłowości o charakterze systemowym – dodaje pani rzecznik. – Ich wyrazem jest odstąpienie od dokumentowania przebiegu i rezultatów służby pełnionej na drodze przez policjantów zajmujących stanowiska kierownicze oraz przez funkcjonariuszy wykonujących na co dzień zadania w Zespole Organizacji Służby.

Kontrola wykazała, że mundurowi nie sporządzali wymaganych wpisów w notatnikach służbowych. Nieprawidłowości dotyczą okresu od stycznia do kwietnia 2017 r.

– Z racji sprawowanego nadzoru i wydawanych w tym zakresie poleceń, odpowiada za to naczelnik wydziału. Ówczesny naczelnik został zwolniony ze stanowiska w sierpniu zeszłego roku – dodaje nadkom. Laszczka-Rusek.

Sprawa została przekazana prokuraturze, która w grudniu wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez policjantów.