Jak widać nie tylko my jesteśmy dziwnie traktowani przez decydentów. Jest to jakaś ogólna tendencja do zaniedbywania bezpieczeństwa obywateli.  Belgijscy policjanci sprzeciwili się takiemu traktowaniu. Przeczytajcie niżej. Jakiś czas temu swoją determinację pokazali holenderscy policjanci. A u nas, od naszej demonstracji w stolicy cisza. Nastąpiło pewne zapowietrzenie. A może przesilenie w szeregach funkcjonariuszy.  Policjanci jednak nie czekają bezczynnie. Oddolnie organizują się na forach i jak możemy przeczytać może być problem z zapewnieniem służby w dniach 1 do 11 listopada 2018 r.  To dla służb policyjnych pracowity czas, bo to święto zmarłych, 11 listopada i COP w Katowicach.  Oczywiście my jako związek zawodowy nie popieramy nadużywania zwolnień lekarskich. Należy ich używać tylko w razie potrzeby, choroby, mocnego przemęczenia….  Dziś prezydent podpisał ,obiecaną wcześniej, podwyżkę dla wojska. Można obiecać i obietnicy dotrzymać. Gdyby u nas dotrzymano tylko część obietnic byli byśmy w innym miejscu teraz.

Około 500 policjantów w Brukseli nie przyszło w środę do pracy „ze względu na chorobę”!!!

Około 500 policjantów w Brukseli nie przyszło w środę do pracy „ze względu na chorobę” – to strajk przeciw złym warunkom pracy. W belgijskiej stolicy wieczorem rozpoczyna się szczyt Unii Europejskiej.

Jak poinformowała w rozmowie z AFP rzeczniczka policji, „20 proc. z 2 600” policjantów z Brukseli zadeklarowało w środę, że „nie przyjdzie do pracy z powodu choroby”. We wtorek taki sam powód nieprzyjścia do pracy podało 15 proc. funkcjonariuszy z rejonu stołecznego.

Również w sąsiednim rejonie, gdzie pracuje 585 policjantów, poinformowano o „dużym wpływie” strajku, do którego od poniedziałku wzywają trzy związki zawodowe. Nie podano jednak dokładnej liczby strajkujących tam funkcjonariuszy.

Do protestu dochodzi w dniu, w którym w europejskiej dzielnicy Brukseli rozpoczyna się szczyt UE; w czwartek i piątek odbędzie się tam też szczyt ASEM, czyli spotkanie w formacie Azja–Europa.

Przedstawicielka zespołu policyjnego rozmieszczonego w rejonie instytucji europejskich zapewniła jednak, że „szczyt się odbędzie i policjanci będą na miejscu”.

Agencja AFP zaznacza, że podczas unijnych szczytów, czyli co najmniej pięć razy w roku, do belgijskiej stolicy sprowadzanych jest wielu policjantów z całego kraju. Ma to zapewnić sprawne funkcjonowanie komisariatów w stolicy, podczas gdy liczni funkcjonariusze stacjonują wokół budynków UE.

To związki zawodowe zaproponowały policjantom, by strajkowali, wykorzystując zwolnienia lekarskie; zapowiadano bowiem, że wobec tych, którzy nie przyjdą do pracy, wyciągane będą konsekwencje.

Belgijscy policjanci skarżą się m.in. na zmiany w systemie emerytur czy urlopów zdrowotnych oraz niewystarczającą liczbę pracowników. Szczególne emocje wśród funkcjonariuszy wzbudziło zabójstwo policjanta, do którego doszło pod koniec sierpnia w Spa, na wschodzie kraju. W środowisku poruszenie wywołała także strzelanina, w wyniku której podczas ostatniego weekendu rany odniosło dwóch funkcjonariuszy.

**************

Protest NSZZ Policjantów wypłynął poza granice Polski?

W przeciwieństwie do belgijskich związków, nikt we władzach NSZZ Policjantów nie formułował takiego rodzaju zagrożenia, jak masowe L-4 brane przez funkcjonariuszy w przededniu wielkich imprez.

Media społecznościowe jednak pełne są podobnych oddolnych zapowiedzi policjantów przemęczonych do granic możliwości pracą za nieobecnych kolegów i zdesperowanych brakiem poprawy warunków służby i postępu w rozmowach z MSWiA.

Postulaty policjantów z Brukseli są zbieżne z naszymi, przy czym warunki służby i uposażenia policjantów w Belgii są nieporównywalnie lepsze niż nasze.

Przeciąganie struny w negocjacjach z protestującymi funkcjonariuszami w Polsce zaczyna się rządowi odbijać brzydką czkawką.

Wierzymy, że 23 października nastąpi istotny przełom w realizacji naszych postulatów.