70 strażaków z Małopolski poszło na zwolnienia. Zieliński: „Czyżby jesienna pogoda na to wpłynęła?”

Około 70 strażaków z Małopolski dołączyło do nasilającego się w całym kraju protestu służb mundurowych. Do niedawna głównie policjanci szli „na chorobowe”. Aktualnie do protestu stróżów prawa powoli przyłączają się funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej. Liczba chorych strażaków w woj. małopolskim w ciągu dnia może wzrosnąć, gdyż kolejni oczekują już na przyjęcie do lekarzy – informuje nas czytelnik.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że około 70 strażaków z woj. małopolskiego postanowiło przyłączyć się do ogólnopolskiego protestu służb mundurowych. Czytelnik poinformował nas, że liczba chorujących w Małopolsce funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej w ciągu dnia na pewno wzrośnie, gdyż kolejni strażacy z objawami chorobowymi oczekują już na wizyty lekarskie w przychodniach.

Jak ustalił jeden z elbląskich portali, strażacy z JRG 3 w Pasłęku (woj. warmińsko-mazurskie) również chorują. Tam na zwolnieniach jest około 70 proc. obsady jednostki.

Mundurowi, w tym strażacy, domagają się: 1. podwyżek uposażeń o 650 złotych, 2. przywrócenia poprzedniego sytemu emerytalnego, 3. odmrożenia waloryzacji płac, 4. płatnych nadgodzin, 5. jednakowych uprawnień emerytalnych dla wszystkich funkcjonariuszy, także tych przyjętych do służby 1999 roku i 6. 100% płatności za 30 dni zwolnienia lekarskiego w ciągu roku. Problemem, jaki zauważają jest również duża liczba wolnych wakatów w Policji, co skutkuje brakiem rąk do pracy. Funkcjonariusze chcą spełnienia wszystkich 6 postulatów, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odpowiedziało zaledwie na 4 z nich, z czego 2 przedstawione propozycje nie są satysfakcjonujące dla funkcjonariuszy.

– Pomimo iż otrzymane propozycje stanowią w naszej ocenie, krok w dobrym kierunku, mogący stać się podstawą do pracy nad porozumieniem, nie możemy się zgodzić na szczątkową realizację naszych postulatów – czytamy w komunikacie Przewodniczącego Zarządu Głównego NSZZ Pracowników Pożarnictwa, Krzysztofa Hetmana.

Zdaniem Jarosława Zielińskiego problemu nie ma, a zwolnienia chorobowe na masową skalę w służbach tłumaczy jesienną pogodą. – Nie wiem dlaczego nagle policjanci tak masowo chorują. Czyżby jesienna pogoda na to wpłynęła? Być może – powiedział w jednym z wywiadów wiceminister Jarosław Zieliński. Wiceszef MSWiA skomentował w ten sposób zwiększoną liczbę zwolnień lekarskich w policji. Jak się okazuje, choroba powoli dopada nie tylko policjantów.

Czytaj więcej: „Psia grypa” atakuje strażaków. Blisko 70 proc. stanu osobowego JRG 3 w Pasłęku jest na L4

źródło: https://ochrona24.info/8814,70-strazakow-z-malopolski/?fbclid=IwAR2dqJweD9vx-tUfesK3wBVqgLgAzwP_dt7LNGSPLyiz_C7tAjXRrqJ1bZQ