GW: „Policjanci, którzy choć jeden dzień pracowali w PRL, będą musieli przeżyć za emeryturę minimalną. Parlament zaostrzył bowiem „dezubekizacyjne” cięcia emerytur i rent – donosi Gazeta Wyborcza w artykule zatytułowanym: „Emerytury ciach po cichu. Tysiące mundurowych będzie miało obniżoną emeryturę nawet do 1 tys. zł brutto”.

Artykuł przypomina przebieg procedowania projektu ustawy zwanej „deubekizacyjną” oraz wymienia jej najważniejsze postanowienia. Policjanci, którzy choć jeden dzień pracowali w PRL, będą musieli przeżyć za emeryturę minimalną. Parlament zaostrzył bowiem „deubekizacyjne” cięcia emerytur i rent. I takie cięcia podpisał prezydent Andrzej Duda

MSWiA pod koniec roku przygotowało projekt zmian „ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy policji, ABW, AW, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, CBA, Straży Granicznej, BOR, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin”. Projekt zakładał obniżki emerytur funkcjonariuszy służb i policjantów, którzy pracowali w Służbie Bezpieczeństwa, w instytucjach podległych komunistycznemu MSW lub w specsłużbach MON od 22 lipca 1944 do 31 lipca 1990 r. Nawet jeśli trwało to jeden dzień, a po weryfikacji przeszli do UOP, policji czy innych służb mundurowych i pracowali dla wolnej Polski.

Tzw. współczynnik podstawy wymiaru emerytury funkcjonariuszy miał się zmniejszyć z 0,7 do 0,5 proc. za każdy rok służby „na rzecz totalitarnego państwa”. A współczynnik podstawy wymiaru renty inwalidzkiej miał być obcięty o 2 proc. za każdy rok owej służby. Ustalono też maksymalną emeryturę w wysokości średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS, czyli ok. 2 tys. brutto, oraz maksymalną rentę w wysokości średniej ZUS, czyli dziś ok. 1,4-1,5 tys. zł brutto. Jednak różni się ona radykalnie od projektu MSWiA. Dokument posłany prezydentowi przewiduje jeszcze większe cięcia.

Podstawa wymiaru emerytury policyjnej będzie wynosić nie, jak w projekcie, 0,5 proc., lecz… 0 proc. za każdy rok służby w organach bezpieczeństwa w latach 1944-90.
Mało tego, funkcjonariusze nie będą mogli, tak jak dziś, podwyższyć emerytury o 15 proc., jeśli np. policjant został inwalidą w związku ze służbą. Nie będzie też można podnieść emerytury o 2 proc., 1 proc. lub 0,5 proc. za każdy rok służby w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Chodzi o nurków, płetwonurków, osoby zwalczające fizycznie terroryzm, personel samolotów i śmigłowców, załogi nawodnych jednostek pływających, skoczków spadochronowych i saperów.
Drastycznie obniżono renty. Projekt MSWiA przewidywał zmniejszenie ich o 2 proc., ustawa zaś – aż o 10 proc. za każdy rok służby w organach bezpieczeństwa.
Każdy funkcjonariusz, który nabył prawa emerytalne w dyskryminowanym okresie i nie pracował potem w cywilu, otrzyma najniższą emeryturę obowiązującą od 1 marca 2017 r., czyli 1 tys. zł brutto, na rękę to ok. 730 zł – wyliczają związkowcy. – I to niezależnie od stażu pracy, stanowiska, zasług. Ludzie w większości będą też dostawać minimalną rentę inwalidzką. Bez względu na to, czy inwalidztwo powstało na służbie, w związku ze służbą, czy w wypadku – mówią.

Część poszkodowanych wystąpi do sądów – spodziewa się Maciej Dziergas, wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów w woj. śląskim. – I to niezależne sądy będą decydować, czy tak radykalna obniżka emerytur jest prawnie dopuszczalna. Jako związkowcy wypracujemy też jakąś formułę pomocy dla ludzi pokrzywdzonych – zapewnia.

Obniżone emerytury i renty mają być wypłacane od 1 października.

źródło :  http://www.nszzp.pl/aktualnoci/7358-gw-o-emeryturach-mundurowych