Jak ustalił dziennikarz RMF FM Adam Górczewski, bombą była dwukilogramowa butla z nieznaną substancją. Bombę włożono w kratkę wentylacyjną przy drzwiach wejściowych. Butla wybuchła uszkadzając poczekalnię komisariatu w momencie, gdy w budynku byli trzej funkcjonariusze. Między godz. 21 a 22 przekazywali sobie właśnie dyżur – na szczęście nie przy wejściu, dzięki czemu nikt nie ucierpiał.

Zawartość butli badają specjaliści z laboratorium kryminalnego. W Kłodawie jest także już zastępca komendanta z antyterrorystami i policjantami kryminalnymi. Sprawdzane są m. in. sprawy prowadzone przez funkcjonariuszy z Kłodawy, by można było wyjaśnić wczorajsze zdarzenie.

Uszkodzenia budynku, oddanego do użytku w zeszłym roku, są poważne. Na miejscu pracują już pirotechnicy, którzy ustalą m. in. jakiego rodzaju środka wybuchowego użyto oraz kto podłożył bombę.

W wyniku eksplozji pomieszczenie zostało dość poważnie zniszczone. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Policjanci byli w innych pomieszczeniach, wewnątrz nie było żadnych osób postronnych – poinformował rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Ustalamy kto to zrobił i dlaczego. Są tam pirotechnicy, eksperci z laboratorium. Badamy dokładnie m.in. sprawy, którymi zajmował się ten komisariat, osoby, które policjanci tego komisariatu zatrzymywali – zaznaczył.

Rzecznik dodał, że komisariat w Kłodawie został oddany do użytku w ubiegłym roku

Czytaj więcej ://www.rmf24.pl/fakty/news-wybuch-bomby-w-komisariacie-policji-w-klodawie,nId,2353435#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox